Reklama
  • Środa, 19 kwietnia (11:06)

    Agata Duda. Ostatnia droga przyjaciela

To był dla niej bardzo smutny dzień. Prezydentowa pożegnała w Krakowie kogoś bardzo bliskiego jej sercu.

Wzimny, styczniowy poranek w krakowskim kościele Wizytek zebrały się tłumy. To wierni i najbliżsi przyjaciele księdza Mieczysława Malińskiego, który przez 40 lat pełnił posługę w tej świątyni. Przyszli pożegnać niezwykłego kapłana, przyjaciela Karola Wojtyły, pisarza, po prostu dobrego człowieka. Wśród zgromadzonych żałobników była prezydentowa Agata Kornhauser-Duda.

Nie kryła wzruszenia. Wszak ksiądz Mieczysław był kapłanem, który przez lata towarzyszył jej w najważniejszych życiowych momentach. Lubiła jego kazania. Były krótkie, proste i pełne mądrości. Jedną z jej ukochanych książek była jego „Zanim powiesz kocham” – o miłości młodzieńczej, narzeczeńskiej, wreszcie małżeńskiej. Zawsze, gdy tego potrzebowała, ksiądz służył jej radą i życzliwym słowem. Potrafił też, jak nikt inny, pięknie rozmawiać o Bogu. – Mówił o Nim normalnie, zwyczajnie, prosto, bez namaszczenia, bez przemawiania – podkreślił podczas pogrzebu biskup Grzegorz Ryś.

Reklama

Agata Duda przypomniała sobie równie mroźny, lutowy dzień 22 lata temu. W tym samym kościele stanęła przed ołtarzem, by przysięgać wierność i uczciwość małżeńską ukochanemu Andrzejowi. – Ich ślub był niezwykłym przeżyciem dla nas i wielkim wydarzeniem – wspominał ojciec Prezydenta, profesor Jan Duda. Podczas uroczystości młodzi czytali Pismo Święte.

A ksiądz Maliński, jak zawsze z ciepłym uśmiechem, pięknie mówił im o tym, jak ważny jest sakrament małżeństwa i przygotowywał ich na trudy i radości rodzicielstwa. Rok później, także u Wizytek, ochrzcił ich córkę Kingę.

Dobry Tydzień

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.