Reklama
  • Wtorek, 21 lutego (13:05)

    Bohdan Smoleń odszedł po długiej chorobie

Życie komika naznaczyły rodzinne tragedie oraz choroba. Nie poddawał się i miał siłę pomagać innym.

Jeszcze w marcu 2016 przyjaciele organizowali dla Bohdana Smolenia (†69) koncert, by zebrać pieniądze na jego rehabilitację. Komik, współtwórca słynnego kabaretu Tey, w którym występował z Zenonem Laskowikiem, w ostatnich latach kilka razy trafiał do szpitala. Przeszedł trzy udary i zawał serca.

W ostatnim czasie z powodu paraliżu połowy ciała poruszał się już na wózku inwalidzkim, stracił też mowę. 15 grudnia wycieńczony organizm nie wytrzymał walki z ciężką infekcją. Artysta zmarł w szpitalu.

Reklama

Życie Smolenia wypełniały sukcesy na scenie kabaretowej, ale również wielkie rodzinne tragedie. W 1989 roku jego piętnastoletni wówczas syn popełnił samobójstwo. Rok później odebrała sobie życie żona, Teresa. Bohdan został wtedy sam z dwoma synami 17-letnim Maciejem i 10-letnim Bartłomiejem.

Pogrążony w depresji wycofał się w cień. Wrócił do pracy w 1999 roku rolą listonosza w „Świecie według Kiepskich”. We wsi Baranówko pod Poznaniem, gdzie się wyprowadził, założył fundację Stworzenia Pana Smolenia, która zajmuje się hipoterapią dla niepełnosprawnych maluchów. – Była potrzeba pomóc dzieciom, to trzeba było to zrobić – mawiał.

Dobry Tydzień

Zobacz również

  • Nie ma nic gorszego dla rodziców, jak pochować własne dziecko. Tego bólu los nie oszczędził Danucie i Lechowi Wałęsom. 8 stycznia zmarł ich 43-letni syn Przemek. Został znaleziony martwy w... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.