Reklama
  • Środa, 8 marca (13:05)

    Danuta Wałęsa. Starała się dobrze wychować synów, ale była sama…

Reklama

Nie ma nic gorszego dla rodziców, jak pochować własne dziecko. Tego bólu los nie oszczędził Danucie i Lechowi Wałęsom. 8 stycznia zmarł ich 43-letni syn Przemek. Został znaleziony martwy w swym mieszkaniu. W ostatni piątek w zasypanym śniegiem Gdańsku załamani rodzice, bracia i siostry odprowadzili urnę z jego prochami na cmentarz na Srebrzysku.

– Przemek to artysta – opowiadała o nim mama w wydanej 5 lat temu książce Marzenia i tajemnice. – W wieku szkolnym był bardzo muzykalnym chłopcem. Nie mam pojęcia, po kim to odziedziczył. Kiedy usłyszał jakiś utwór, potrafił bez pomocy nut go zagrać.

Pierwszą klasę gry na trąbce ukończył z czerwonym paskiem. Uczył się w szkole muzycznej, chodził równocześnie do szkoły podstawowej. Ale później, mimo że był bardzo zdolny, nie chciał grać. W domu taka złota rączka, coś się zepsuje, wszystko potrafi zreperować…

Przemek był trzecim synem Danuty i Lecha Wałęsów. Urodził się w 1974 roku. Przez wiele lat pracował w Straży Granicznej. Ożenił się w trakcie studiów z Eweliną, studentką psychologii. Miał z nią dwóch synów, Bartosza i Dominika, ale wkrótce po narodzinach drugiego chłopca małżonkowie się rozwiedli.

Drugą żoną Przemka była terapeutka specjalizująca się w leczeniu uzależnień. Ale i to małżeństwo się rozpadło. Nie jest tajemnicą, że Przemek miał problemy z alkoholem. Jak one się zaczęły? Tłumaczy to bardzo mądrze jego mama we wspomnianej książce.

– Można się zastanawiać, w jaki sposób nieobecność ojca, rozłąka z nim, wpływa na dzieci. (…) Prezydentura szczególnie dotknęła synów, Bogdana, Sławka i Przemka. Chłopcy są bardzo wrażliwi. (…) Znaleźli się pod presją kolegów, dalszego otoczenia i mediów. Niektórzy chcieli się z nimi pokazać, inni ich podpuszczali i prowokowali, a jeszcze inni chcieli się po prostu wkupić.

Samo życie: „Chodź, idziemy na imprezę, z kumplami nie pójdziesz? Co ty, Wałęsa, boisz się? A co ty, Wałęsa, jesteś taki wielki, dlatego że ojciec jest prezydentem, nie możesz z nami iść na piwo? Wywyższasz się?” W ten sposób życie zaczęło im narzucać, że są Wałęsami, a nawet że czasem z tej racji więcej im wolno.

W tamtym okresie zabrakło w domu autorytetu ojca. Lech Wałęsa został prezydentem, na co dzień przebywał w Warszawie, a gdy przyjeżdżał do domu do Gdańska, był wykończony i chciał przede wszystkim odpocząć. Żona wychodziła z założenia, że nie wolno mu przeszkadzać. I w rezultacie ze wszystkimi problemami zostawała sama.

Małe dziewczynki, nad którymi opieka wypełniała w całości jej czas, i dorastający synowie, zostawieni w zasadzie bez kontroli. To wtedy Przemek po raz pierwszy spowodował wypadek samochodowy, w którym ucierpiała jedna osoba. Jego adwokat tłumaczył wtedy przed sądem, że winny był nie alkohol a tzw. pomroczność jasna. Otrzymał wyrok 9 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 4 lata.

W roku 2003 znów został skazany za jazdę po pijanemu i wypadek. Przemek podjął walkę z nałogiem i poszedł na terapię. Niestety, jak mówią osoby z otoczenia, jedno uzależnienie zmieniło się w drugie. Zbyt często sięgać zaczął po leki…

W ostatnich miesiącach do osobistych problemów doszły też problemy jednego z jego synów, 20-letniego Dominika. Pokłócił się z narzeczoną i dźgnął ją nożem.

Szczęśliwie kobiecie nic poważnego się nie stało, ale Dominik usłyszał zarzuty prokuratorskie i nałożono na niego nadzór policyjny. Wiadomo, że Przemek bardzo przeżywał perypetie syna…

Danuta Wałęsa patrzyła na to wszystko z rozdartym sercem. Najbardziej bolała ją bezsilność. Bo kiedy synowie byli mali, miała na nich wpływ. Wychowywała ich najlepiej jak umiała. Przede wszystkim własnym przykładem: pracowitością, zaradnością, odpowiedzialnością, prawdomównością i pobożnością.

Jednak kiedy chłopcy dorośli, wpływu na nich nie miała już żadnego. Nie podobało jej się, że najstarszy syn Bogdan (47) nie skończył studiów ekonomicznych i rozwiódł się z pierwszą żoną. To, że Sławek (45) żenił się i rozwodził już dwa razy. Z pierwszą żoną ma dwóch synów, z drugiego córkę i trzeciego syna z wolnego związku. Nie ominęły go również problemy z alkoholem…

Co mogła na to poradzić? W swej książce tak to podsumowuje: – Mogę jedynie dzieciom powiedzieć „Postępuj tak, a nie inaczej. Lecz ostateczny wybór jest twój. Ty wybierasz i idziesz dalej. A następnie zgodnie ze swoim wyborem dostaniesz zapłatę albo karę”.

Więcej pociechy pani Danuta ma na pewno z córek. Najstarsza Magda (38) marzyła o zostaniu baletnicą. Miała talent. Występowała na deskach Opery Bałtyckiej. Ale jej dobrze zapowiadającą się karierę przerwała poważna kontuzja. Ukończyła wtedy studia teologiczne i pracowała jako katechetka.

Wyszła za farmaceutę, ale małżeństwo nie było udane. Urodziła syna. Ania (37), ulubienica taty, pracuje w jego biurze. Wyszła za mąż, ma troje dzieci. Kiedy pani Danuta opublikowała swoją książkę, Ania stanęła w obronie ojca uznając, że mama przedstawiła go w sposób niesprawiedliwy i krzywdzący.

Maria Wiktoria (35) jeszcze kilka lat temu była jedną z najbardziej rozchwytywanych celebrytek. Wystąpiła w Tańcu z gwiazdami. Stała się nawet bohaterką kilku skandali. Sama podsycała plotki na swój temat, co i rusz fotografując się z różnymi partnerami. Swego czasu popadła w poważne tarapaty finansowe. Ostatnio założyła fundację.

Najmłodsza Brygida jest magistrem kulturoznawstwa. 3 lata temu wzięła ślub. Na jej weselu pani Danuta bawiła się jednak bez męża, ponieważ Lech Wałęsa nie chciał zaakceptować faktu, że wychodzi za, jak to określił, bezbożnika i nie bierze ślubu w kościele.

W książce Marzenia i tajemnice najbardziej dramatyczne są wspomnienia pani prezydentowej dotyczące wypadku motocyklowego najmłodszego syna Jarka. Jej wielkiej nadziei. On jeden uniknął probemów, których nie ustrzegli się jego starsi bracia.

Przez kilka lat studiował w USA, pracował w biurze taty, był posłem na Sejm, a ostatnio jest europosłem. W roku 2011 jego życie znalazło się w wielkim niebezpieczeństwie. Pani Danuta przeżyła wtedy największy koszmar w swoim życiu.

Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Jarosław Wałęsa po wielu miesiącach spędzonych w szpitalu i żmudnej rahabilitacji wyzdrowiał i doszedł do pełnej sprawności. Ożenił się z Eweliną, a niedawno został ojcem. Ma syna. Wydawało się, że tamten koszmar już nigdy więcej do pani Danuty nie powróci. Że oszczędzone jej będzie przeżywanie tragedii. Stało się inaczej…

PG

Zobacz również

  • Nie spodziewał się, że w jednej chwili jego życie zawiśnie na włosku. Zawsze był pełen energii i tryskał humorem. Rudi Schuberth (63) nawet nie chce myśleć, co by było, gdyby w październiku... więcej

Wasze komentarze: 2,

przeczytane przez: 108 osób Dodaj komentarz
bez owijania w b

~bez owijania w b -

eee tam, gadanie, wszyscy inni winni warcholstwu rozwydrzonych chłoptasiów, niewiniątek. Wystarczy poszukać w gazetach z owych czasów i wszystko jasne. Zresztą ich byłe żony wiedzą najlepiej jaka to "zacna" rodzina. Taka gadka, tak jakby inni nie mieli dzieci: bez ojców czy matek i wszyscy powinni byli chuliganić. Nawet ci wychowywani w domach dziecka, wychodzą jako ludzie przyzwoici, żyją i pracują na swoją przyszłość. A owi ONI z pewnością żyli w niezasłużonym dostatku, to i ich szacunek do takiego statusu - był mizerny. A matka, jak to matka - w każdym swoim dzieciątku widzi ich niezwykłość. Ale po co winić innych?

bez owijania w b

~bez owijania w b -

eee tam, gadanie, wszyscy inni winni warcholstwu rozwydrzonych chłoptasiów, niewiniątek. Wystarczy poszukać w gazetach z owych czasów i wszystko jasne. Zresztą ich byłe żony wiedzą najlepiej jaka to "zacna" rodzina. Taka gadka, tak jakby inni nie mieli dzieci: bez ojców czy matek i wszyscy powinni byli chuliganić. Nawet ci wychowywani w domach dziecka, wychodzą jako ludzie przyzwoici, żyją i pracują na swoją przyszłość. A owi ONI z pewnością żyli w niezasłużonym dostatku, to i ich szacunek do takiego statusu - był mizerny. A matka, jak to matka - w każdym swoim dzieciątku widzi ich niezwykłość. Ale po co winić innych?