Reklama
  • Czwartek, 26 stycznia (13:05)

    Małgorzata Foremniak pokazała klasę i wielkie serce

Zaprzyjaźniła się z nową żoną byłego męża. Nie każdy potrafiłby się tak zachować. Po jego odejściu stały się sobie jeszcze bliższe.

Od odejścia jej drugiego męża, Waldemara Dzikiego (†59) minęły ponad dwa miesiące, ale Małgorzata Foremniak (49) wciąż czuje ból w sercu. Chociaż rozstali się pięć lat temu, byłego męża traktowała jak kogoś bardzo bliskiego.

Oboje udowodnili, że po rozwodzie można się jeszcze lubić i żyć w zgodzie. Były mąż pozostał jej przyjacielem, na którego mogła liczyć w trudnych momentach. Był obok, gdy odchodzili rodzice aktorki, najpierw mama Marianna, a potem ojciec Kazimierz.

Reklama

Nie kryła obaw, kiedy po rozwodzie Waldemar Dziki poświęcił się pracy dyrektora generalnego ukraińskiej stacji telewizyjnej „Ukraina” i związał się z Ukrainką Martą Eljasiak (33).

Młoda projektantka wnętrz była młodsza o 26 lat i skoncentrowana na własnej karierze w Polsce. Interesowała się także dziennikarstwem i marketingiem, a swoim pasjom poświęcała bezgranicznie. Były mąż potrzebował kobiety, która będzie dla niego wsparciem w codziennym życiu. Pani Małgorzata obawiała się, że zabieganej Marcie nie starczy czasu na pielęgnowanie relacji rodzinnych.

Jednak gdy bliżej poznała Martę, poczuła do niej sympatię

Tematów do rozmów nie brakowało: obie są estetkami, interesują się sztuką, kochają podróże. Gdy pani Małgorzata kupiła apartament na warszawskim Powiślu, nowa partnerka pana Waldemara – właścicielka studia projektowania wnętrz – zaangażowała się w jego urządzenie. Panie zaczęły spędzać coraz więcej czasu razem i zaprzyjaźniły się.

– Po śmierci męża Marta nie jest w najlepszym stanie, Małgosia podtrzymuje ją na duchu. Planują wspólną podróż do Barcelony, miasta które obie kochają, a Marta rozwija tam karierę – mówi nasz informator. Pani Małgorzata słynie ze swego dobrego serca i wrażliwości. Teraz znów pokazuje, że można na nią liczyć. Nie zostawia w biedzie przyjaciół, których doświadcza los.

JL

Świat & Ludzie

Zobacz również

  • Nie ma nic gorszego dla rodziców, jak pochować własne dziecko. Tego bólu los nie oszczędził Danucie i Lechowi Wałęsom. 8 stycznia zmarł ich 43-letni syn Przemek. Został znaleziony martwy w... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.