Reklama
  • Poniedziałek, 28 listopada 2016 (14:00)

    Nie żyje Halina Szmeterling. Natalia Kukulska straciła część siebie

Po tym, jak tragicznie zginęła Anna Jantar, to ona była dla niej jak matka. Ciepła, troskliwa i wymagająca, ukształtowała jej charakter. Kilka dni temu babcia Natalii odeszła na zawsze...

Z trudem i smutkiem przychodzi nam napisanie tej wiadomości. Dziś w nocy odeszła babcia Natalii – poinformował na Facebooku menadżer Natalii Kukulskiej. Ona sama, pogrążona w żałobie, nie miała jeszcze siły na żaden komentarz.

Reklama

Halina Szmeterling (†92) była dla Natalii (40) jak matka. Chociaż w ostatnim czasie mocno podupadła na zdrowiu, artystka cały czas wierzyła, że babcia zdąży jeszcze nacieszyć się trzecim prawnukiem – dziewczynką, która przyjdzie na świat na przełomie grudnia i stycznia.

Nie zdążyła, pozostawiając po sobie ogromną pustkę.

– Nie wyobrażam sobie domu bez babci – mówiła w wywiadach Kukulska. Teraz będzie musiała na nowo poukładać swój świat.

Tylko raz zostały rozdzielone

Pani Halina wychowywała Natalię od 1980 r., kiedy jej mama Anna Jantar zginęła w katastrofie lotniczej. Babcia zamieszkała z nią i owdowiałym Jarosławem Kukulskim (†66), chociaż była w miarę młodą rozwódką i jej życie mogło potoczyć się zupełnie inaczej. Jednak kiedy Natalka skończyła 12 lat, a jej ojciec ponownie się ożenił, nagle ją z babcią rozdzielono.

– Przez tyle lat tworzyliśmy we trójkę rodzinę, a tu nagle tata zbudował dom i babcia w tym domu nie zamieszkała. To nasze rozstanie było dla mnie straszliwą traumą. Babcia kupiła sobie mieszkanie na Mokotowie. Ja mieszkałam na skrajnym Żoliborzu, ale jeździłam do niej tramwajami codziennie godzinę w jedną stronę – wspomina po latach artystka.

Pani Halina była jej największym przyjacielem

To w jej mieszkaniu artystka spotykała się z pierwszym chłopakiem, zwierzała ze swych sekretów. O tym, jak bliska była między nimi więź, świadczy m.in. wywiad, jakiego udzieliła nastoletnia wówczas Kukulska w 1992 r.

Zapytana o trzy życzenia do złotej rybki, odpowiedziała: „ Tęsknię za babcią, a babcia za mną. Gdyby tak złota rybka znalazła rozwiązanie tej trudnej sytuacji! Bardzo bym chciała... Mogłabym wtedy nawet zrezygnować z pozostałych życzeń”.

Po latach, gdy Natalia wybudowała dom w podwarszawskim Komorowie i założyła własną rodzinę, było dla niej oczywiste, że babcia zamieszka z nimi. Seniorka bardzo ją wspierała, kiedy urodził się Jaś (16), a potem Ania (11). Była ciepła, czuła, a jednocześnie stanowcza i wymagająca.

Odebrała porządną, przedwojenną kindersztubę, a Jarosław Kukulski nazywał ją „królową angielską”

Miała na parterze swój pokój i do ostatnich dni otoczona była miłością i szacunkiem. Natalia tyle jej przecież zawdzięczała. Ale z każdym dniem pani Halina słabła. – Brakuje jej sił, ma lęki, kręci jej się w głowie. Boi się wychodzić sama, bo do tego doszły też problemy z pamięcią – zdradzała niedawno znajoma rodziny. Kiedy Natalia dostała propozycję udziału w„The Voice of Poland”, starała się tak zorganizować sobie pracę, aby babcia nie była sama. Na szczęście cały czas miała wsparcie teściowej

– Janiny Dąbrówki, która mieszka w pobliżu. To mama Michała pomaga rodzinie, kiedy jej synowa musi jako juror być na planie programu. Za kilka miesięcy Natalia urodzi trzecie dziecko i powinna mieć teraz wsparcie. Ale chociaż może liczyć na swoich bliskich, nikt nie zastąpi jej babci Halinki, która ją wychowała i dzięki której jest dzisiaj tym, kim jest.

V.K.

Na żywo

Zobacz również

  • Gdy jej ukochany zmarł tragicznie, straciła sens życia. Zaraz po tym dowiedziała się, że jest śmiertelnie chora. Nie chciała cierpieć. Odeszła tak, jak zaplanowała. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.