Reklama
  • Środa, 8 lutego (14:05)

    Robert Janowski. Nie zdążył przebaczyć ojcu

Już nigdy nie będzie mógł porozmawiać z ojcem.

Długie lata za nim tęskniłem – mówił Robert Janowski (55). Po rozstaniu rodziców ojciec nie utrzymywał z nim kontaktu. Mama wychowywała jego i siostrę sama. Dla 11-latka, który bardzo potrzebuje męskiego wzorca, była to trauma. Do czasu rozwodu rodziców odczuwał niezwykłą dumę z ojca, wojskowego pilota. Kiedy tata wyprowadził się, miał do niego żal, który z latami może i słabł, ale odkładał się gdzieś w głębi serca. Gdy Janowski sam został ojcem, wiedział, jak ważne jest, by dziecko nigdy nie miało poczucia odrzucenia.

– Nie rozwodzisz się przecież z dziećmi – mówił. Człowiekowi, który straszliwie zawiódł go w dzieciństwie, nie przebaczył. Kilka tygodni temu ojciec Roberta Janowskiego (55) zmarł. – Roberta powiadomiono o chorobie ojca. Nie zadzwonił jednak do niego, nie odwiedził go w szpitalu – mówi „Dobremu Tygodniowi” znajoma zmarłego. Po śmierci ojca poinformowano go również o terminie pogrzebu, ale nie uczestniczył w ceremonii. – W ostatniej drodze towarzyszyła ojcu siostra prezentera, która kontaktowała się z tatą. Zjawiła się też mama Roberta – zdradza nam znajoma. Poproszony o komentarz, powiedział: – Jest we mnie smutek, że nie udało nam się przeżyć życia razem. Teraz już nawet nie dowiem się, dlaczego.

Reklama

Dobry Tydzień

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.