Reklama
  • Poniedziałek, 6 marca (13:05)

    Rudi Schuberth chce żyć dla małego Wiktorka

Reklama

Nie spodziewał się, że w jednej chwili jego życie zawiśnie na włosku. Zawsze był pełen energii i tryskał humorem. Rudi Schuberth (63) nawet nie chce myśleć, co by było, gdyby w październiku ubiegłego roku nie trafił szybko do szpitala. – Kiedy leżałem na OIOM-ie w Lęborku, okazało się, że mam śpiączkę cukrzycową. Na szczęście byłem w dobrych rękach.

Dostałem nowe życie – wspomina. Kiedy opuścił szpital, zrozumiał, że powinien cieszyć się każdą chwilą. Dzisiaj bardzo o siebie dba, przyjmuje leki, regularnie robi badania i żyje naprawdę zdrowo.

– Najważniejsze, abym nadążył biegać za moim wnukiem Wiktorkiem. Chciałbym razem z nim pływać po jeziorze łódką, łowić ryby. Chciałbym mu jeszcze dużo powiedzieć, żeby pamiętał o tym, skąd pochodzi, kim są jego przodkowie – opowiada artysta. To właśnie dla ukochanego wnuka Rudi Schuberth stara się być w dobrej formie.

Dobry Tydzień

Zobacz również

  • Przełom starego i nowego roku nie okazał się pomyślny dla byłej Miss Świata z 1989 roku Anety Kręglickiej (51). Jak udało się dowiedzieć „Życiu na Gorąco”, pani Aneta na kilka świątecznych dni... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.