Reklama
  • Czwartek, 2 lutego (15:05)

    Ryszard Rynkowski. Dla wszystkich miał dobre serce, teraz za to płaci

Reklama

W ostatnią niedzielę listopada Ryszard Rynkowski (65) zdecydował się przełamać złą passę, która towarzyszyła mu od dłuższego czasu. Piosenkarz pojawił się na warszawskim Bemowie, pewnie stanął na scenie i wyśpiewał swoje przeboje.

Miłośnicy jego talentu z uwagą szukali na jego twarzy śladów po ostatnich wydarzeniach z listopadowej nocy, gdy policjanci z Brodnicy zatrzymali artystę przed jego własnym domem.

Muzyk, z bronią w ręku, groził, że się zabije. W domu był 8-letni syn Rysio. Mundurowych o zajściu zaalarmowali sąsiedzi rodziny ze Zbiczna. Tej samej nocy artysta trafił na lekarskie konsultacje, potem został przesłuchany przez brodnicką policję. Gdy Ryszard Rynkowski wrócił do żony i dziecka, media już huczały od domysłów. A jego czekały dwa koncerty.

W takiej sytuacji nie czuł się na siłach śpiewać – musiał odwołać występy. I zmierzyć się z własnymi demonami.

Warszawa zobaczyła i usłyszała go w dobrej formie. Choć pieniądze szczęścia nie dają, z pewnością zarobione jeszcze przed świętami pomogą przywrócić muzykowi wiarę w siebie. W 2006 roku Ryszard Rynkowski w kaplicy na zamku w Szczytniku ślubował miłość Edycie (43), swojej drugiej żonie. Oraz to, że cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci – mówił.

Miał za sobą trudne doświadczenia. Pierwsza jego żona Hanna zmarła na nowotwór. Opiekował się nią do końca. Teraz o to, by od nowa mógł stanąć na nogach, dba młodsza o 22 lata Edyta. Zajęła się nim i domem troskliwie, mimo strachu i goryczy towarzyszących nocnym zajściom.

Jak udało nam się dowiedzieć, przyczyną dramatu tej rodziny mógł być incydent sprzed kilku tygodni. Podczas koncertu w Brukach Unisławskich ukradziono artyście telefon, dokumenty i kluczyki do auta!

Wróciła do niego tylko część rzeczy, a telefon odnaleźli policjanci. Piosenkarz, który zawsze wspiera potrzebujących, a ze stojącymi przed sklepem sąsiadami proszącymi o drobne zawsze dzieli się gotówką, poczuł się oszukany.

Załamanie dopadło go w najgorszej z możliwych chwil… Choć mogłoby się wydawać, że rodzinie teraz potrzebny jest tylko spokój i zrozumienie, policja wszczęła śledztwo. Na niekorzyść Ryszarda Rynkowskiego bowiem przemówił fakt, że miał w domu kilka sztuk broni i dodatkową amunicję…

Prokuratura teraz sprawdza, czy wszystko było legalne.Dla pani Edyty to wielka próba. Cieszy ją, że mąż dał radę wystąpić w Warszawie, że spotkał się z wielkim ciepłem i miłością fanów. Wie, że musi zadbać o spokój oraz bezpieczeństwo domowego ogniska i dla piosenkarza, i dla ich synka. Ale nie tylko o swoich mężczyzn musi teraz dbać.

Dotychczas to Ryszard był filarem rodziny i to nie tylko tej najbliższej. To właśnie on wspierał finansowo i opiekował się mamą i tatą. Kilka lat temu sprowadził do domu wybudowanego w Zbicznie swoich rodziców. Otoczył ich opieką.

Mimo wszystko trzeba będzie do nich iść, zadbać o ich zdrowie i zakupy, zawieźć małego Rysia do szkoły. Ci z sąsiadów, którzy dobrze znają artystę, wiedzą, że najbardziej ranią go złe języki, i dlatego postanowili milczeć i nie komentować nocnych zajść. Kluczem do podniesienia samooceny piosenkarza jest też większa liczba koncertów, a co za tym idzie napływ gotówki na życie.

– Najważniejsze jest to, że Ryszard wrócił do koncertowania! Tyle mogę powiedzieć. Przerwę robi sobie jedynie w sylwestra, bo ten dzień tradycyjnie spędzi z rodziną – powiedział Rewii Bogdan Zep, który opiekuje się muzykiem jako menadżer.

Od znajomych pary dowiadujemy się, że Ryszard Rynkowski z żoną najlepiej czują się zagranicą. Niewykluczone, że na sylwestra polecą do przyjaciół do Mont-de-Marsan we Francji.

I, podobnie jak przed laty, pojadą odwiedzić sanktuarium w Lourdes, gdzie wymodlili małego Rysia. Tym razem mogliby poprosić o spokój dla rodziny…

SG

Zobacz również

  • Przełom starego i nowego roku nie okazał się pomyślny dla byłej Miss Świata z 1989 roku Anety Kręglickiej (51). Jak udało się dowiedzieć „Życiu na Gorąco”, pani Aneta na kilka świątecznych dni... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.