Reklama
  • Wtorek, 24 stycznia (13:00)

    Ryszard Rynkowski. Dlaczego chciał się zabić?

To, co się wydarzyło przed kilkoma dniami w cichej miejscowości Zbiczno pod Brodnicą, przypomina film sensacyjny. Filmem jednak nie jest. Niestety…

Znany piosenkarz Ryszard Rynkowski (65) najprawdopodobniej próbował popełnić samobójstwo. Gdyby nie błyskawiczna reakcja jego żony Edyty (44), która wezwała policję, mogłoby dojść do tragedii. Z doniesień prasowych wynika, że piosenkarz krążył wokół domu, przykładając sobie broń do skroni. Groził, że się zabije.

Reklama

Po interwencji policyjnych negocjatorów i lekarzy na szczęście oddał broń. Został przewieziony do szpitala psychiatrycznego w Świeciu. Od kilku dni jest już w domu i dochodzi do siebie pod opieką bliskich.

– Nie zostanie wszczęte śledztwo, ponieważ nikomu bronią nie groził. W jego organizmie był alkohol, ale nie był pijany. Miał po prostu słabszy dzień – powiedział menadżer piosenkarza Bogdan Zep.

Pan Ryszard nie raz przyznawał, że jest człowiekiem emocjonalnym. Ale jego bliscy dobrze wiedzą, że ma wielkie serce i jest wrażliwy na ludzką krzywdę. Zastanawiają się więc, co mogło doprowadzić go do takiego stanu…

Piosenkarz czuje się ponoć ostatnio przygnębiony i rozczarowany zachowaniem niektórych mieszkańców Zbiczna i Brodnicy. Podobno przeszkadza im jego chęć niesienia pomocy innym. Drażni ich nadmierna aktywność artysty w okolicy. A przecież to on pomagał w budowie kościoła, ufundował pomoce naukowe dla kilku szkół, występował charytatywnie na wielu imprezach.

Jego fundacja Dary losu robiła nawet więcej niż lokalne władze. Wydawałoby się, że taka postawa w dzisiejszym świecie godna jest najwyższego uznania. Tymczasem okazuje się, że niekoniecznie. Doszło nawet do tego, że od lipca piosenkarz przestał udzielać się społecznie…

Czy to właśnie była przyczyna jego słabszej formy? Żona pana Ryszarda w wypowiedzi dla jednej z gazet podejrzewa, że jej mężowi brakuje ostatnio koncertów, które dawały mu zawodowe spełnienie i satysfakcję. Że czuje się zepchnięty na boczny tor…

Ryszard Rynkowski wiele lat temu przeżył osobistą tragedię. W 1997 roku zmarła na raka jego żona Hanna. Po jej śmierci pan Ryszard przeszedł załamanie. Z tamtego małżeństwa ma córkę Martę (38), która uczyniła go dziadkiem. Piosenkarz nie wierzył, że jeszcze kiedyś uda mu się znaleźć miłość. Po kilku latach jednak się udało.

Ożenił się z młodszą od niego o 22 lata fanką. W 2006 roku wzięli ślub, a dwa lata później na świat przyszedł ich syn Ryszard junior (8). Wymodlili go w sanktuarium maryjnym w Lourdes we Francji.

Życie znowu było piękne! Czy teraz, po tych wstrząsających wydarzeniach, rodzina wybaczy mu próbę samobójczą? Może jedynym ratunkiem okaże się ponowna pielgrzymka do Lourdes?

SG

Zobacz również

  • Przełom starego i nowego roku nie okazał się pomyślny dla byłej Miss Świata z 1989 roku Anety Kręglickiej (51). Jak udało się dowiedzieć „Życiu na Gorąco”, pani Aneta na kilka świątecznych dni... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.